Pielgrzymka osób konsekrowanych diecezji radomskiej, wieńcząca rok formacji duchowej, objęła najważniejsze miejsca na Podlasiu, uświęcone żarliwą modlitwą ludzi wiernych Bogu, męczeńską krwią i niezłomną miłością do Ojczyzny: Odbyła się ona w piątek i sobotę 5 i 6 czerwca 2026 r. Przewodził jej o. Juniper Ostrowski OFM z zakonu bernardynów w Radomiu. Głównym organizatorem była s. referentka s. Bożena, Służka Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej.
Wśród uczestników pielgrzymki oprócz sióstr habitowych i niehabitowych były wdowy i dziewice konsekrowane oraz duża grupa osób świeckich z Paradyża i okolic Opoczna. Wzięły w niej udział także Córki Maryi Niepokalanej: dwie siostry z Radomia: Ewa i Lucyna i i pięć z Nowego Miasta nad Pilicą: Teresa, Ludwika, Maria, Barbara i Wiktoria.
Pierwszym przystankiem było nawiedzenie i wspólna modlitwa na cmentarzu wojennym za poległych żołnierzy w Kocku. Spoczywa na nim 81 żołnierzy pierwotnie spoczywających w pojedynczych i zbiorowych grobach w rejonie Kocka, a w 1940 r. ekshumowanych i pochowanych w miejscu ostatniej bitwy kampanii wrześniowej, stoczonej przez Samodzielną Grupę Operacyjną „Polesie”. W 1969 r. na ten cmentarz przeniesiono szczątki ich dowódcy gen. Franciszka Kleeberga.
Następnie udaliśmy się do Jabłecznej, gdzie cześć odbiera św. Onufry, mnich, pustelnik i wielki pokutnik. W miejscu, gdzie według legendy, zatrzymała się płynąca Bugiem ikona św. Onufrego powstał klasztor prawosławny. Istniał już w XV w., o czym świadczy rękopiśmienny egzemplarz Ewangelii z 1498 r. Klasztor był przez wieki ostoją prawosławia na Podlasiu. Główną świątynią monastyru jest cerkiew pochodząca z 1 połowy XIX wieku p.w. św. Onufrego z trzyrzędowym ikonostasem. W cerkwi prawosławnej zakonnik prawosławny opowiedział historię tego świętego miejsca.
Kolejnym naszym pielgrzymim przystankiem były Kostomłoty. To wieś leżąca na Równinie Kodeńskiej, na lewym brzegu Buguprzy granicy z Białorusią o rodowodzie średniowiecznym. Tutaj zwiedziliśmy cerkiew neounicką obrządku bizantyjsko-słowiańskiego. Przez brata nieobecnego w dniu naszego pielgrzymowania księdza proboszcza unickiego, została nam przybliżona historia Unii Brzeskiej z 1596 r., na mocy której nastąpiło połączenie Cerkwi prawosławnej z Kościołem katolickim w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Część prawosławnych biskupów uznała zwierzchnictwo papieża i dogmaty katolickie, zachowując przy tym wschodni – bizantyjski ryt liturgiczny oraz język cerkiewnosłowiański. W wyniku tego porozumienia powstał Kościół greckokatolicki (unicki), podległy papieżowi. W XIX wieku carat dążył do zjednoczenia unitów z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym. W 1875 r. skasowano unicką diecezję chełmską (do której należały Kostomłoty), a parafię prawosławną siłą włączono do Patriarchatu Moskiewskiego. W niepodległej Polsce, w 1927 roku miejscowi wierni wyrazili chęć powrotu do tradycji katolickiej przy jednoczesnym zachowaniu wschodniego obrządku. Tak narodziła się tzw. neounia, a Kostomłoty stały się jej głównym ośrodkiem.
Ostatnim przystankiem w pierwszym dniu pielgrzymki był Kodeń, tuż przy granicy z Białorusią nad rzeką Bug. Sanktuarium w Kodniu słynie z otoczonego czcią obrazu Matki Bożej Kodeńskiej – Królowej Podlasia, zwanej Matką Bożą Nadziei i Jedności. Bazylika Mniejsza św. Anny to późnorenesansową świątynia z lat 1629-1635, którą zbudował Mikołaj Sapieha. Wsławił się on wykradzeniem cudownego wizerunku Matki Bożej z kaplicy papieskiej w Rzymie i umieszczeniem go w Kodniu. Świątynia posiada tytuł bazyliki mniejszej od 1973 roku. Opiekę nad tym wyjątkowym miejscem sprawują Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej.
Po przybyciu do Kodnia pod kierunkiem pani przewodnik zwiedziliśmy muzeum misyjno – ornitologiczne oraz wysłuchaliśmy opowieści o dziejach Kodnia podczas zwiedzania części historycznej tej miejscowości.
Zamieszkaliśmy w Domu Pielgrzyma, który jest prowadzony przez ojców Oblatów i tutaj skorzystaliśmy z nocnego odpoczynku.
Wieczorna Msza św. i spotkanie z Matką Bożą Kodeńską było wspólnotowym i osobistym przeżyciem, które wynagrodziło wszystkie trudy dnia. Po Mszy św. nasza grupa pielgrzymkowa uczestniczyła w nabożeństwie pierwszego piątku, czerwcowym, połączonym z procesją Eucharystyczną wokół świątyni.
O godz. 21.00 ponownie zawitaliśmy przed Obliczem Królowej Podlasia, by pomodlić się i wysłuchać jeszcze raz o historii wykradzenia obrazu, przekazanej przez o. oblata.
Drugi dzień pielgrzymki rozpoczęliśmy od uczestnictwa w Eucharystii o godz. 8.00 w Sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej i po śniadaniu odjechaliśmy do Pratulina.
W Pratulinie najpierw nawiedziliśmy kościół parafialny św. Apostołów Piotra i Pawła, w którym znajdują się relikwie Błogosławionych Męczenników Podlaskich (13 Unitów zastrzelonych w 1874 r. przez wojsko carskie), Obraz Matki Bożej Pratulińskiej ,,Nadziei i Jedności” – Patronki Unitów, który ocalał ze zniszczonej świątyni unickiej w Pratulinie (jest to XVIII-wieczna ikona słynnej szkoły Rublowa) oraz obraz „Męczeństwo Unitów w Pratulinie” autorstwa Eliasza Radzikowskiego (oryginał tego obrazu jest w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie). Godne uwagi jest to, że przy kościele znajduje się grób Konrada Greczuka – zasłużonego Unity pratulińskiego, który w skrytości zbierał i z zaangażowaniem spisywał relacje o martyrologii mieszkańców broniących swojej wiary.
Następnie przeszliśmy naszym pielgrzymim szlakiem do Martyrium Pratulińskiego. Głównym obiektem jest zabytkowy drewniany kościół z 1747 r., przeniesiony ze Stanina i zrekonstruowany w latach 2009–2012 na wzór dawnej cerkwi unitów. Obecnie mieści się tu ośrodek dokumentacji i muzeum Męczenników Podlaskich. Stoi on w miejscu, gdzie 24 stycznia 1874 r. wojsko rosyjskie otworzyło ogień do wiernych broniących świątyni.
Wewnątrz tego obiektu sakralnego znajdują się wyeksponowane fundamenty cerkwi unickiej, przy której Unici oddali swoje życie w obronie wiary. Znajduje się też pierwotny sarkofag, w którym w 1990 r. zostały złożone doczesne szczątki Unitów, relikwiarz procesyjny z widoczną relikwią kości przedramienia jednego z błogosławionych oraz obraz Męczeństwa Unitów w Pratulinie – odsłoniony podczas beatyfikacji w Rzymie 6.10.1996 r.
Podczas nawiedzenia świątyni nasza grupa pielgrzymkowa miała okazję do skupienia i adoracji przed wystawionym w monstrancji Najświętszym Sakramentem.
Pratulin miał być ostatnim punktem naszej pielgrzymki, ale szybko podjęto decyzję, by nawiedzić jeszcze dwa inne święte miejsca. Podjechaliśmy autokarem pod Górę Grabarkę, weszliśmy na jej szczyt i tam nawiedziliśmy cerkiew p.w. Przemienienia Pańskiego. W jej bogatą historię w długim wywodzie wprowadził nas duchowny prawosławny. Święta Góra Grabarka na Podlasiu jest najważniejszym sanktuarium prawosławnym w Polsce. Nazywana jest prawosławną Częstochową. Miejsce słynie z lasu i ponad 10 tysięcy drewnianych krzyży wotywnych, które pielgrzymi przynoszą, począwszy od 1710 r., prosząc o uzdrowienie lub dziękując za ocalenie. U podnóża góry znajduje się także cudowne źródełko.
Ostatnim i bardzo szczególnym miejscem naszego pielgrzymowania było Sanktuarium w Milejczycach. Głównym celem, dla którego warto było odwiedzić to miejsce, jest Obraz Najświętszego Serca Jezusa Dobrego Pasterza, który powstał prawdopodobnie pod koniec XVII wieku i od około 300 lat nieprzerwanie trwa cześć mu oddawana. Przedstawia on Jezusa z owieczką na ramionach i jest jednym z najstarszych tego typu przedstawień w kraju. Znajduje się on w drewnianym kościele p.w. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Mimo trudnej historii tego miejsca, kult przetrwał i obecnie przyciąga coraz więcej pielgrzymów.
Skrótowo historię kultu Najświętszego Serca Jezusa Dobrego Pasterza opowiedział ksiądz proboszcz. Dodał też i wyraził swoją radość, że za sześć dni – 12 czerwca kościół w Milejczycach zostanie podniesiony do rangi Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza.
Wróciłyśmy do domu szczęśliwe, bo ubogacone piękną historią wiary podlaskiego ludu.
Opis pielgrzymki wzbogacony został w notatki historyczne o zwiedzanych miejscach na podstawie Wikipedii, by zachęcić czytających do wybrania się na pielgrzymi szlak w te urokliwe, święte miejsca miejsca w naszej Ojczyźnie.






































