28 grudnia 2025 r., w Święto Świętej Rodziny, w domu generalnym sióstr niepokalanek w Nowym Mieście nad Pilicą, odbyła się kolejna edycja rodzinnego śpiewania kolęd. Spotkanie rozpoczęło się wejściem do sali Maryi z figurą Dzieciątka Bożego na rękach i Józefa. W postać Maryi wcieliła się, jak rok temu, s. Barbara, a Józefa przedstawiał brat Zbigniew z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów.
Kolędowanie prowadziła s. Dorota. Na początku przywitała licznie zgromadzonych gości i nawiązała do sensu obchodzonych Świąt Bożego Narodzenia, czyli przyjścia na świat Syna Bożego, który z miłości do ludzi przyjął ludzkie ciało. Podkreśliła, że Jezus w sposób realny i rzeczywisty jest obecny wśród nas, gdyż przychodzi pod postacią chleba i wina podczas każdej sprawowanej Mszy św. Na pytanie s. Doroty, gdzie Pan Jezus się urodził, wszyscy wiedzieli, że w Betlejem, ale przy okazji dowiedzieli się, że słowo „Betlejem” pochodzi z języka hebrajskiego Bet Lechem i oznacza dosłownie „dom chleba”. To symbolicznie wiąże się z Jezusem, który powiedział o sobie, że jest „Chlebem Żywym” (J 6, 35).
Ewangelię o Bożym Narodzeniu według św. Łukasz odczytał ks. Robert.
Siostra Dorota wyjaśniła hasło tegorocznego <kolędowania ze św. Franciszkiem z Asyżu>. Tomasz z Celano, zakonnik i pierwszy biograf świętego, pisze, że Biedaczyna z Asyżu pragnął „przynajmniej jeden jedyny raz ujrzeć na własne oczy narodziny Bożej dzieciny”.
Zamieszczamy wyjątek z kroniki Tomasza z Celano, opisujący to wydarzenie: „Aż nastał dzień radości, nadszedł czas wesela. Z wielu miejscowości zwołano braci. Mężczyźni i kobiety z owej krainy, pełni rozradowania, według swej możności przygotowali świece i pochodnie dla oświetlenia nocy, co promienistą gwiazdą oświeciła niegdyś wszystkie dnie i lata. Wreszcie przybył święty Boży i znalazłszy wszystko przygotowane, ujrzał i ucieszył się. Mianowicie nagotowano żłóbek, przyniesiono siano, przyprowadzono wołu i osła. Uczczono prostotę, wysławiono ubóstwo, podkreślono pokorę, i tak Greccio stało się jakby nowym Betlejem. Noc stała się widna jak dzień, rozkoszna dla ludzi i zwierząt. Przybyły rzesze ludzi, ciesząc się w nowy sposób z nowej tajemnicy”.
Postaciami Świętej Rodziny byli mieszkańcy Greccio. Franciszek nałożył na siebie szaty diakońskie, był bowiem diakonem, a nie kapłanem, położył małe Dziecię na sianie, odśpiewał Ewangelię płacząc i powiedział krótkie kazanie o narodzeniu Pana. Wtedy to właśnie wypowiedział słowa prośby i zachęty: „Kochajcie Dziecię z Betlejem”. Zadbał o odprawienie Mszy św. W szatach diakona klęczał przed żłóbkiem, adorując Nowonarodzonego. Często wracał do tych słów i głosił je braciom.
W Greccio wydarzyło się coś jeszcze. Tomasz z Celano wspomina, że kiedy św. Franciszek zbliżył się do żłóbka, w którym „leżało dzieciątko bez życia (…) ono jakby ożyło i zbudziło się ze snu”. I dodaje: „To widzenie nie jest nieodpowiednie, gdyż w wielu sercach dziecię Jezusa zostało zapomniane. Dopiero Jego łaska, za pośrednictwem sługi świętego Franciszka sprawiła, że zostało w nich wskrzeszone i wrażone w kochającej pamięci”.
Poproszony o kilka słów refleksji o Bożym Narodzeniu, ks. Bogdan, proboszcz parafii w Białej Rawskiej, na początku zapytał wszystkich zebranych, jakimi słowami rozpoczyna się przed chwilą odczytany biblijny fragment według św. Łukasza … i sam udzielił odpowiedzi: „W owym czasie…” Mesjasz Boży był oczekiwany przez bardzo długi czas, ale gdy nastała „pełnia czasu” (Ga 4, 4-5) spełniły się wszystkie o Nim proroctwa. Nastał święty czas obecności Zbawiciela na ziemi, w którym my również jesteśmy zanurzeni. Od daty narodzin Pana Jezusa zaczęto liczyć kolejne lata Bożej i ludzkiej historii.
Ksiądz Proboszcz nawiązał również do wymownej dekoracji sceny, przedstawiającej trąbiących aniołów. O ich roli w scenie betlejemskiej czytamy w Piśmie św. i śpiewamy w kolędach. W Starym Testamencie każdy rok pięćdziesiąty miał być jubileuszowy. Był to czas pojednania, nawrócenia i odpuszczenia grzechów. Ogłaszano go trąbieniem na rogu. Aniołowie również ogłosili światu trąbieniem ważne historyczne i religijne wydarzenie – narodziny Zbawiciela. Każde święta Bożego Narodzenia, które są kolejną rocznicą tego zbawczego wydarzenia, mogą być dla nas kolejnym „obtrąbionym” przez aniołów „jubileuszem”.
Kapłan nawiązał też do Świętego Roku jubileuszowego, który obecnie przeżywamy w Kościele i pouczył, że ma on nas zachęcić do przywrócenia prawidłowej relacji z Bogiem i między ludźmi, do świętości przez: naszą modlitwę, pracę, naukę, spełnianie obowiązków w rodzinie, miłość i przebaczenie i tego życzył zebranym. Ksiądz Proboszcz przypomniał, że Rok 2026 będzie obchodzony jako jubileusz 800-lecia śmierci św. Franciszka z Asyżu, z kulminacyjnym momentem wystawienia jego relikwii w Asyżu. Pielgrzymi będą mogli oddać hołd i pomodlić się przy doczesnych szczątkach św. Partiarchy. Odwołał się również do obrazu św. Franciszka, prezentowanego w scenicznej dekoracji, i powiedział, że właśnie to malowidło widniało na desce trumny Biedaczyny z Asyżu. Zachęcił do wpatrywania się w niego, gdyż jest bardzo sugestywny.
Muzyczne rodzinne spotkanie trwało trzy i półgodziny. Zostało zaśpiewanych niespełna czterdzieści kolęd i pastorałek w wykonaniu wspólnym i indywidualnym. Podczas krótkiego „przystanku”, s. Dorota zaprezentowała kilka slajdów, związanych z historią św. Franciszka, m.in. mapę Italii z zaznaczoną miejscowością Greccio, pękniętą skalną wnękę w kształcie rany boku Chrystusowego, gdzie lubił przebywać i modlić się, czy też górę La Verna (Alwernia), gdzie podczas rozmyślania męki Pańskiej otrzymał święte stygmaty.
Została również odtworzona z telefonu komórkowego bardzo prawdziwa w treści, refleksyjna piosenka pt. „Greccio” w wykonaniu Eleni.
W czasie dwóch przerw można było porozmawiać, wymienić się spostrzeżeniami i doświadczeniami, zawrzeć nowe znajomości, ale przede wszystkim zobaczyć, jak wierzą i świętują chrześcijanie. Dla wzmocnienia sił czekał na chętnych poczęstunek w postaci gorącej zupy pomidorowej z kapuśniaczkami oraz ciasta, owoce i słodycze.
Na koniec kolędowania posypały się podziękowania za zorganizowanie tego chrześcijańskiego przedsięwzięcia.
Nasi goście przybyli z Grójca, Legionowa k. Warszawy, Lubochni, z Nowego Miasta i innych miejscowości. Wszystkich, tak jak pasterzy i królów, sprowadziła wiara i miłość do Bożego Dzieciątka oraz chęć spotkania w gronie ludzi radujących się Narodzeniem Pańskim.
Dedykujemy wszystkim ludziom dobrej woli trzecią zwrotkę kolędy pt. „Greccio”:
Dziś w Betlejem przyszedł na świat Boży Syn.
W nocnej ciszy już anielski słychać hymn.
Więc połączmy nasze serca i zanućmy Jemu pieśń,
Słowu co się Ciałem stało dajmy cześć.
Jak Franciszek nowy żłóbek światu dał,
tak niech każdy małą szopkę w sercu ma,
tak by świat nas mógł rozpoznać po miłości Bożej w nas,
którą przyniósł Betlejemski święty czas.
Niech wszystkim błogosławi Boże Dziecię w 2026 roku!









































